|
|
Jabiru J430 - klasa ekonomiczna w GA |
|
Wpisany przez Michał J. Zazula
|
|
czwartek, 10 marca 2011 |
|

W zeszły weekend miałem okazję obejrzeć samolot, który interesował mnie od dawna. Dzięki uprzejmości Pana Witolda Dubińskiego, na lotnisku w Piotrkowie Trybunalskim, mimo mrozu i wichury wytoczyliśmy z hangaru pięknego Jabiru J430. Właściwie najtrudniejsza częścią tej operacji okazało się otworzenie potężnych drzwi hangaru, bo sam samolot to piórko… Ale od początku.
|
|
|
Cud na rzece Hudson vs śmierć Sikorskiego |
|
Wpisany przez Krzysiek
|
|
piątek, 04 lutego 2011 |
|
Moja żona opublikowała na swoim portalu dolinabiotechnologiczna.pl/nowosci/mamy-przeciek-z-ogledzin-zwlok-oficerow-gen-sikorskiego/ ciekawe informacje dotyczące badania zwłok oficerów, towarzyszących generałowi Sikorskiemu w momencie katastrofy w Gibraltarze. Przy okazji zapytała mnie: jak to możliwe, że oni, będą zaledwie kilkadziesiąt czy kilkaset metrów nad wodą (katastrofa zdarzyła się kilkanaście sekund po starcie) zginęli wszyscy na miejscu, a np. pasażerowie Airbusa, który wylądował awaryjnie na rzece Hudson w Nowym Jorku, ocaleli.
|
|
Nauka na smoleńskich błędach |
|
Wpisany przez Michałą J. Zazulę
|
|
poniedziałek, 28 czerwca 2010 |
|
Całkiem niedawno miałem okazję wziąć udział w locie grupy pilotów z Polski małymi samolotami do Mołdawii. W niedzielę wieczorem wracaliśmy, zmęczeni 3-dniwymi przeżyciami, do Polski, lądowanie przewidziane było na lotnisku w Rzeszowie, skąd wszystkie załogi miały polecieć do domów. Lot był przyjemny i łatwy aż do granicy Polskiej – po jej przekroczeniu spostrzegliśmy, że nad Rzeszowem zbierają się burzowe chmury.
|
|
Wpisany przez Michała J. Zazulę
|
|
czwartek, 17 czerwca 2010 |
|
No i mamy kolejną katastrofę z udziałem Polaków, tym razem na mniejszą skalę. Dwa tygodnie temu przy podejściu na lotnisku w Bielefeld w Niemczech rozbił się Cirrus SR-22 zarejestrowany jako SP-AVC, lecący z Katowic, zginęły wszystkie cztery osoby.
|
|
Rozjaśniam czarną skrzynkę - cz. I |
|
Wpisany przez Michała J. Zazulę
|
|
wtorek, 08 czerwca 2010 |
|
Czy są stenogramy z ostatnich chwil prezydenckiego Tu-154? Przede wszystkim nie zapominajcie, że to zapis na papierze tego, co dzieje się w kokpicie. Zapis, który został pozbawiony dwóch bardzo istotnych czynników: emocji oraz informacji niewerbalnych. Ktoś z czytelników mojego bloga napisał „nawigator na luzie odlicza wysokość i tyle”. Na jakiej podstawie przyjmujemy, że na luzie? A może ostatnie 30 i 40 metrów już krzyczał? Pamiętajcie o jednym – załogi bardzo często ćwiczą postępowanie w sytuacjach awaryjnych. Nas, pilotów, szkoli się, abyśmy byli w momencie zagrożenia opanowani i działali niemal jak automaty, bo nic gorszego niż panika. Dlatego nie jestem wcale zdziwiony, że na papierze wszystko wygląda na „luz” aż do ostatniego momentu.
|
|
|
|
|
<< pierwsza < poprzednia 1 2 następna > ostatnia >>
|
|
Strona 1 z 2 |