AAAAA

W najnowszym numerze:

  • Eurostar
  • Piper Archer
  • Angielskie porady
  • Korkociąg przepisów
  • 2011 podsumowanie
  • Kto lata na stare lata?
  • Szkolenie przez internet
  • Odśnieżamy lotnicze nawyki
  • Podgrzew nie zawsze pomoże

i wiele innych...

Darmowy numer:


Obejrzyj darmowy numer »

Zamówienia:

PRENUMERATA
EGZEMPLARZ
E-WYDANIE

 

CIRRUSEM NA BLISKI WSCHÓD
Wpisany przez Marcin Gauksztol   
niedziela, 07 listopada 2010

(materiał pochodzi z drugiego numeru Just Fly Magazine)


Chmura popiołu po erupcji islandzkiego wulkanu Eyjafjallajokull wciąż paraliżowała dużą część Europy, kiedy dostałem telefon od naszego planisty „Musimy jutro zawieźć naszych klientów na Cypr“. Latamy bardzo dużo, ale podroż w jakieś nowe, do tego ciepłe i egzotyczne miejsce zawsze powoduje uśmiech na twarzy. Kiedy chłopcy z „operacyjnego“ zajmowali się planowaniem lotu, ja wziąłem się się za dokładną analizę pogody, z wyjątkowym naciskiem na to co się dzieje z osławioną już chmurą. Pył na samoloty tłokowe nie ma aż tak zgubnego wpływu jak na odrzutowce, ale może poważnie uszkodzić śmigło, krawędzie natarcia czy tez zapchać filtry powietrza. Jako, że przestrzeń nad Polską była całkowicie zamknięta dla ruchu IFR, pierwszy odcinek trzeba było pokonać z widzialnością ziemi.Pierwsze spotkanie moich pasażerów miało mieć miejsce w tureckiej miejscowości Corlu, znajdującej się 70 mil na zachód od Istambułu. Problem w tym, że Grecja od ponad ćwierćwiecza pozostaje w ostrym konflikcie z Turcją o pólnocną część wyspy, przez co wciąż obowiązuje embargo transportowe pomiędzy tymi dwoma państwami. Chcąc nie chcąc zdecydowaliśmy się na Rodos, jako port, w którym zatrzymamy się tylko po to, aby nasz lot na Cypr wiódł z Grecji, a nie Turcji. Ot, nie tylko u nas takie dziwy...

EPBC-EPKK
Start o 8 rano z warszawskich Babic, pogoda dopisuje, nie będzie problemu z odlotem. Przyjeżdżam godzinę wcześniej, na płycie czeka mój ulubiony we flocie SP-AVC. Muszę przygotować kaniule i maski do tlenu dla pasażerów, kamizelki, zapas oleju, glikol, a także wyliczyć dokładnie Weight & Balance - zarządzanie paliwem na tak długiej trasie jest naprawdę ciekawe i kluczowe.
W powietrzu proszę uprzejmie niezawodny FIS Okęcie o lot po prostej do Krakowa i w związku z kompletnym brakiem ruchu udaje się taką zgodę momentalnie uzyskać. Wybieram na GNS i po 50 minutach jestem już na łączności z krakowską Wieżą, dostając zgodę na „Right-hand pattern for runway 25”. Kołuję na płytę 18, gdzie czeka już paliwo oraz handling. Od razu dostaję telefon z biura, że przestrzeń nad Polską została całkowicie otwarta, więc proszę o zmianę planu lotu na I, tak będzie łatwiej, szybciej i bezpieczniej.



EPKK-LTBU

Mimo, ze na pokładzie mam 2 rosłych pasażerów i prawie 300 litrów paliwa rozbieg nie jest specjalnie długi i Cirrus dzielnie wspina się na zaplanowany FL130. Wlaściwie do samego poziomu przelotowego udaje się utrzymać prędkość wznoszenia na poziomie 1000ft/min, a na wysokości 6000 stóp przebijamy się przez chmury. Zgodnie z prognozą mamy korzystny wiatr. Aż prosi się, żebyśmy weszli jeszcze wyżej, ale z doświadczenia wiem, że pasażerowie raczej niechętnie korzystają z kaniul. Tym razem będzie inaczej, gdyż jeden z Panów na pokładzie planuje niedługo sam zdobyć licencje turystyczną, więc jest ciekaw wszystkiego co związane z tym lotem i chce poznać jak najwięcej możliwości samolotu. „WARSZAWA RADAR SIERRA VICTOR CHARLIE REQUEST CLIMB TO FLIGHT LEVEL ONE SEVEN ZERO“ i po 5 minutach kontrola słowacka przejmuje nas na ponad 5000m wysokości bezwzględnej, gdzie wiatr mamy tylno boczny co skutkuje prędkością względem ziemi (GS) przekraczającą 200kts. I o to chodziło! Temperatura na zewnątrz -13stC, ciepło.

 


Zabieram się za ponowną analizę trasy, sprawdzam alternatywne lotniska na których możemy lądować wzdłuż trasy i na bieżąco obserwuję faktyczny stan paliwa i porównuje z wartością wyliczoną w planie operacyjnym. Mimo, ze nasz samolot wyposażony jest w system ratunkowy CAPS, zasięg ponad 6 godzin, 3 paliwomierze i osobiście byłem przy jego tankowaniu to nigdy nie daję się uśpić. Jak zabraknie magicznego płynu w skrzydłach, żadne szybkie machanie łapami nam nie pomoże, szczególnie nad górami, które właśnie mamy pod sobą.
Według mapy pogodowej Significant i wszystkich radarów, które obserwowałem przed wylotem, na tej wysokości powinniśmy być czyści od chmur na całej trasie. Niestety dolatując do Budapesztu na swojej drodze widzę...

 

CHCESZ WIEDZIEĆ CO WIDZIAŁ MARCIN I JAK PRZEBIEGŁA DALSZA CZĘŚĆ TRASY? SPRAWDŹ TO NA PAPIEROWYCH STRONACH JUST FLY MAGAZINE

ZAMÓW EGZEMPLARZ DRUGIEGO NUMERU JUST FLY MAGAZINE (CZERWIEC 2010) BEZPOŚREDNIO NA NASZEJ STRONIE INTERNETOWEJ - KLIKNIJ TUTAJ

 

Reklama:

Film tygodnia:

W czwartek w samo południe w i nad Konstancinem redakcja Just Fly Magazine upolowała fantastyczną maszynę - niezwykle "lotnego" i uroczego Aviata Husky o znakach SP-NOE. Kiedy nasz fotograf Kuba Siemień pracował nad zdjęciami do wrześniowego Just Fly Magazine, postaraliśmy się nagrać kilka filmowych obrazków, żeby zachęcić Was do bliższego przyjrzenia się tej maszynie.

FM250 Vampire to współczesna kwintesencja możliwości ultralekkich samolotów budowanych w technologii kompozytowej. Produkt czeskiej firmy Flying Machines zachwyca świetnymi osiągami i wszechstronnością. Czym jeszcze? Sprawdź w naszej kolejnej obszernej produkcji filmowej.